Nicolas Cage - bohater gniotów!

 darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków
Bratanek słynnego reżysera, Francisa Forda Coppoli (Ojciec Chrzestny, Czas Apokalipsy, Dracula, Zaklinacz Deszczu), ostatnimi czasy przeżywa spory kryzys, jeśli chodzi o dobór ról, jakie odgrywa. Taki nawał gniotów i chał w swoim dorobku, posiada chyba jedynie Uwe Boll (Dom Śmierci, Alone in the Dark, BloodRayne). Ostatnio miałem (nie)przyjemność oglądać dwa nowe filmy z naszym Nicolasem - Ghost Rider i Next. Oba te tytuły sprawiły, że zapragnąłem być fanem filmów o czarodzieju w okularach i przestać przejmować się tym, co widzę na ekranie, byle tylko widzieć ów czarodzieja.


Ghost Rider – Jedna z najgorszych ekranizacji komiksów, obok Kobiety Kot i DareDevila. Beznadziejna fabuła, słabe (jak na rok 2007) efekty, drewniane aktorstwo a do tego nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Ocena: 2.

Next – Ciekawy pomysł (Philip K. Dick) i nic poza tym. Miałem spore oczekiwania po tym filmie, a okazało się jak zwykle. Hollywoodzki banał, który nawet  nie stara się być ambitnym kinem. Ogólnie strasznie mnie zmęczył. Ocena: 4.

Kult – Nicolas Cage dwukrotnie nominowany do Złotej Maliny - najgorszy aktor, oraz za najgorszy duet – On i jego garnitur! Jeśli chodzi zaś o sam film (5 nominacji do malinek), to znowu nawala fabuła, która tym razem jest tak idiotyczna, że trzeba ją po prostu ganić za całość, a nie wymieniać poszczególne elementy. Obraz ten na IMDB, ma obecnie notę 3.5! Moja ocena jest jeszcze niższa, jako, że jestem fanem horrorów. Ocena 1.5.

Word Trade Center – tym razem zawodzi na całej linii Oliver Stone (Urodzeni Mordercy, Pluton, Urodzony 4 Lipca). Reżyser ten, stworzył tak melancholijny, tak nudny, tak bezwartościowy obraz, że aż króliczkowi mojej dziewczyny, futerko by się na lewą stronę przewróciło, gdyby musiał oglądać ten film. Oczywiście w głównej roli, Stone obsadził naszego „bohatera”, który dwoi się i troi, a i tak mu nikt nie wierzy, że cierpi. Ocena 2.

Skarb Narodów – „Główny bohater niczym legendarny "Macgyver" - wie wszystko co i jak i nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Od początku szybko myślący Nicolas domyślał się gdzie jest mapa i wszystkie potrzebne wątki. Do końca filmu wiedział jaki kamień nacisnąć i jak zmylić wroga, który oczywiście szybko wierzył jego słowom i znikał na horyzoncie. Na dodatek w powietrzu ciągle "śmierdzi" miłość głównego bohatera i kobiety niedostępnej na pierwszy rzut oka - beznadzieja :/ No i ta scena ze skarbami - to mają być skarby??? Żadnej rozrzutności w scenerii - ot zwykły pokoik ze złotem.
Niby taki okrzyczany, a dno kompletne. Mimo całej beznadziejności, naśmiałam się na seansie głośno - lecz nie z "wartkiej" akcji ale z tego, że w zadziwiający sposób wszyscy na sali wiedzieli co się zaraz stanie.
Ocena 1/10 - tragedia kina, dobry na poprawienie humoru, jesli ktoś lubi się śmiać i patrzeć z politowaniem na kaszankowe produkcje.” 

Jest to komentarz umieszczony na Filmwebie przez osobę, którą znam i wiem, że nie da sobie wciskać tandety, czy dziadostwa.

Name:


Komentarze: