

Dziennikarze Dark Horizons wybrali 20 największych gniotów, jakie ukazały się w zeszłym roku. Nie oznacza to, że są to produkcje, które odniosły klęskę finansową, chodzi po prostu o to, że były one kiczowate, niespójne fabularnie, niedorzeczne, z dziadowskimi dialogami, bądź po prostu zawierały mnóstwo błędów logicznych. Postanowiłem wytypować kilka tytułów, z którymi się zgadzam, bądź mam odmienne zdanie. Całe TOP 20, do zobaczenia na końcu mego komentarza.

Miejsce 20: Spider-Man 3 - podobno, w tym filmie jest tyle błędów, wpadek i nieścisłości, że wyliczenie ich, nie sprawiłoby problemu nawet małemu dziecku. Ja jednak nie będę ich wymieniał - w sieci jest pełno o tym artykułów. Dla mnie ten film, to po prostu wielka nuda. Ciągnąca się jak wenezuelski serial fabuła, sprawiła, że reżyser, którego uwielbiał w dzieciństwie, stał się dla mnie po prostu beztalenciem. Ocena: 3/10.
Miejsce 19: Piraci z Karaibów - Na krańcu świata - absolutna zgoda. Jest to najgorsza ze wszystkich części. Poprowadzona w złym kierunku. Zamiast ciekawych przygód, śmiesznych sytuacji, nowych postaci, mamy jedynie śliczne efekty i teorie spiskowe na każdym kroku. Seans po prostu męczy. Ocena: 2/10.
Miejsce 14: Fantastyczna Czwórka: Narodziny Srebrnego Surfera - myślałem, że po pierwszej części "fantastycznej", nie można stworzyć nic gorszego - a jednak! Ten film, to niemiłosierna katorga dla normalnego widza. Jeśli komuś się to "cudo" podobało, to jestem w stanie uwierzyć, że swoją edukacje zakończył co najwyżej na szkole zawodowej. Ocena 2/10.
Miejsce 10: Ghost Rider - jedyne pytanie do autorów tego TOPu, jakie mi się nasuwa, to: czemu tak wysoko!? 10 miejsce dla tego gówna, to stanowczo za wiele. Twórcy powinni się cieszyć, że zatrudnili w roli głównej Cage'a. Dzięki temu, cała krytyka "spadła" głównie na niego, miast na nich. Ocena 2/10.
Miejsce 4: Inwazja - kolejna amerykańska papka w gwiazdorskiej(?) obsadzie. Tym razem twórcy pokusili się o przypomnienie klasyki Dona Siegiela - Inwazja porywaczy ciał. Dodali ładną buźkę Kidman, nowego "Bonda", oraz niezłe efekty. Zapomnieli tylko o fabule, dialogach, sceneriach, dramaturgii, logice i innych tego typu podobnych części składowych, które posiada film - dobry film. Ocena 3/10.

Miejsce 11: Evan Wszechmogący - ja osobiście bawiłem się dobrze. Lekko, przyjemnie i bez zażenowania. I choć tematyka jest wtórna, jak gadanina Kurskiego o układzie, to jednak nie odczułem jakiegoś zmęczenia.
Ocena: 6/10.
Miejsce 9: Primeval - mój komentarz do tego filmu, jest dostępnym pod tym adresem -->
Primeval.
Miejsce 8: Numer 23 - tu jestem mocno zdziwiony. Jeden z lepszych thrillerów zeszłego roku, znalazł się na miejscu 8. Prawdę mówiąc, nie wiem, co redaktorom w nim nie pasuje. Mamy tu do czynienia z ciekawą fabułą, dobrym aktorstwem (świetny Jim Carrey) i zaskakującą końcówką. Dla mnie to bardzo dobry film, w którym ciężko znaleźć coś, o co mógłbym się przyczepić. Ocena 8/10.
Resztę filmów z listy, albo nie widziałem (5), albo się po prostu zgadzam, bez większych zastrzeżeń.
TOP 20 najgorszych produkcji filmowych w 2007 roku, wg redakcji "Dark Horizons":20. Spider–Man 3
19. Piraci z Karaibów - Na krańcu świata
18. 30 Days Of Night
17. Obcy kontra Predator 216. Ukryta strategia
15. Transfer
14. Fantastyczna Czwórka: Narodziny Srebrnego Surfera
13. Twarda sztuka
12. Plaga
11. Evan Wszechmogący
10. Ghost Rider
9. Primeval
8. Numer 23
7. I Think I Love My Wife6. Ktoś całkiem obcy
5. Halloween
4. Inwazja
3. Przeczucie
2. Wzgórza mają oczy 2
1. Wiem kto mnie zabił